środa, 11 maja 2016

Remont w pokoju dziecięcym. Pokoik królewny #1



Szykuję remont pokoju mojej najmłodszej córeczki. Odziedziczyła niezmienioną wersję po starszej siostrze. Nie wie jeszcze, że przeżyje rewolucję w postaci opuszczenia sypialni rodziców.  To będzie duże wydarzenie - mam nadzieję odwrócić jej uwagę od zsyłki do oddzielnego pomieszczenia remontem i zmianami w pokoiku.



Meble pozostają. Bardzo opatrzyły mi się te meble, ale gremium rodziny ustaliło, że nie ma sensu kupować nowych. Malowanie mebli też nie wchodzi w rachubę - szkoda czasu. Meble są biało różowe i takie pozostaną.
Ktoś zapytał mnie w jakim stylu urządzisz pokoik? Jeżeli chodzi o styl - to jak zawsze będzie mój własny. Lubię łączyć style: stare z nowym, tanie z drogim - przede wszystkim musi być użytecznie, praktycznie i oczywiście ładnie co nie koniecznie znaczy modnie. Zanim zabrałam się do planowania przejrzałam Pinteresta TU LINK do fajnych inspiracji.
Ciemny fiolet na 2 ścianach pozostał po wyborach starszej siostry. Wymyśliłam, że kolor ścian będzie teraz w ciepłym odcieniu beżu lub różu. Idealny byłby kolor kwiatów hoi , która ciągle kwitnie na oknie w pokoiku. Wieczorami prześlicznie też pachnie:)

Na jednej ze ścian muszą być serduszka lub duże grochy. Szablon z grochami da się kupić z serduszkami już gorzej. Dodatki miały być złote lub srebrne.
Nie mogłam długo zdecydować się na kolor dodatków, aż na OLX znalazłam takie cudo:

Fotel królewny jak się patrzy! Postanowiłam - dodatki będą srebrne. Piękny jest srebrny z turkusem, ale bohatersko zdecydowałam być konsekwentną - wymienię tapicerkę fotela na welur w kolorze malinowy róż, który będzie pasował do mebli. Welur zakupiłam dzięki uprzejmości Velour Home :)

Dobrze wybrałam kolor ścian, bo pudrowy róż jest ciepły i pięknie komponuje się ze srebrnymi dodatkami.
Szablony zrobiłam sama wycinając serduszka na tekturze rozmiaru A3. Mogę podpowiedzieć, że trzeba bardzo pilnować odległości, żeby nie skrzywić rzędów regularnych serduszek. Naklejałam sobie pomocnicze linie niebieską taśmą i przeklejałam szablony tak, aby stykały się linią boczną i górną kartonów.


Pozostanie też stara półka, która kiedyś zrobił dla mnie mój tata na kwiaty. Półka jest idealna na pluszaki, których mała odziedziczyła mnóstwo po starszym rodzeństwie i dzieciach przyjaciół. Będę miała problem z zmniejszeniem ilości tych zabawek, ponieważ Amelia codziennie wybiera innego przytulaka do przedszkola i wszystkie są bardzo kochane:) Piorę je co jakiś czas w pralce a później suszę w suszarce i ciągle wyglądają jak nowe. Półka w pierwszej wersji miała kolor drewna, później pomalowałam ją na biało, a teraz na szaro-srebrny:


Chyba też dołożę papierowe ozdoby :
 e-obrus.pl

Zapraszam na #2. Pokażę efekt końcowy metamorfozy pokoju.





2 komentarze:

  1. Śliczny fotelik, pokazywałaś go może po metamorfozie? Bo jakoś nie mogę znaleźć, twój blog znalazłam przypadkiem i teraz w miarę możliwości, czytam niektóre posty. Napracowałaś się z tymi serduszkami, ale fajnie wyszło. Iwona J.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Iwono, niestety zabrakło mi czasu fotelik jeszcze czeka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń